O znaczeniu negocjacji w historii USA

Historia i rozwój negocjacji

O znaczeniu negocjacji w historii USA

Jakiś czas temu, w ramach kampanii prezydenckiej kandydatka Demokratów Hillary Clinton w swoim przemówieniu przedstawiła lekcję historii w temacie negocjacji.

Mówiła m.in.:
(w wolnym tłumaczeniu)

„Moi przyjaciele, przybyliśmy do Filadelfii – miejsca narodzin naszego narodu – ponieważ to, co wydarzyło się w tym mieście 240 lat temu, nadal ma wpływ na to co dzieje się dzisiaj i nadal może być dla nas bardzo pouczające. Wszyscy znamy tę historię. Zwykle koncentrujemy się na tym, jak się wszystko zakończyło, nie zwracając uwagi jak do tego doszło.

Kiedy przedstawiciele trzynastu nieposłusznych kolonii spotkali się właśnie tutaj, mieli inne zdania, inne wizje i inne plany. Rewolucja wisiała w powietrzu. Potem zaczęli rozmawiać, słuchać siebie nawzajem, rozumieć argumenty swoich rozmówców. Wreszcie znaleźli wspólny cel. A kiedy opuszczali Filadelfię, zaczęli postrzegać siebie jako jeden naród. To był wielki sukces negocjacyjny (1776 r.).

W następnym dziesięcioleciu odbyły się kolejne udane negocjacje, które doprowadziły do ​​przyjęcia amerykańskiej konstytucji, co było niesłychanym na owe czasy osiągnięciem, nawet jeśli nie obyło się bez błędów (tu np. akceptacja niewolnictwa i brak pełni praw obywatelskich dla kobiet).

Na naszą historię można spojrzeć jak na wieloletnie i wielostronne negocjacje. Negocjacje, które trwają od ponad 240 lat i dzięki którym nasze wspólne poglądy wielokrotnie ewaluowały. Dzięki którym też nasze wspólne dokonania były lepsze i większe niźli dokonania jednostek.
Nie można myśleć o wojnie domowej jako o negocjacjach, ale była to niezaprzeczanie część procesu, który doprowadził do przyjęcia 13, 14 i 15 poprawek.

Negocjacje odgrywają ważną rolę w przyjmowaniu poprawek do konstytucji, uchwalaniu ustaw, ustalaniu polityki wewnętrznej i polityki zagranicznej. Istnieje też pewna forma negocjacji między sądami w sprawie wykładni prawa. Czasem dochodzi do wymiany argumentów między sądami i organami ustawodawczymi. Często mają też miejsce  negocjacje pomiędzy społeczeństwem a rządem w sprawie uchwalania ustaw, czy przepisów.

Nawet wybory są formą negocjacji pomiędzy kandydatami a wyborcami. Ponieważ jest to szczyt sezonu wyborczego, skupię się na niektórych negocjacjach związanych z naszymi wyborami. Osoby i grupy stawiają wymagania wobec kandydatów, którzy zajmują określone stanowiska. Kandydaci i różne podmioty negocjują koalicje w celu realizacji wspólnych celów. Za kulisami kandydaci obu stron spotykają się z donatorami (darczyńcami) kampanii i porozumiewają się  z nimi. Można uznać, że kandydaci składają obietnice (względem donatorów) w zamian za składki oraz w zamian za czyn, tu głos, wobec wyborców. Chociaż nie powoduje to prawnie wiążących umów, niewykonanie ich może spowodować poważne konsekwencje.”

Cenne jest, że Hilary Clinton dostrzega i docenia ogromną rolę negocjacji nie tylko w obszarach takich jak dyplomacja i polityka, ale w o wiele szerszej perspektywie, w całym aspekcie kształtowania się amerykańskiej państwowości.

Dodaj komentarz