różnego rodzaju pączki

Negocjowanie „na słodko”

Techniki negocjacji

Negocjowanie „na słodko”, czyli technika ‘You should bring donuts to a salary negotiation’🍩

 

Przy okazji wczorajszego Tłustego Czwartku przypomniała mi się stara historia.

Wiele lat temu (nie znając jeszcze techniki ‘You should bring donuts to a salary negotiation’) wynegocjowałam sobie podwyżkę przy pączkach.

Warunki brzegowe:
🍩 dostępność bardzo dobrych pączków (W-wa ul. Chmielna)
🍩 nie potrafiący oprzeć się pokusie szef (A kto potrafi?😄)
🍩 argumenty (poza pączkami) przemawiające za podniesieniem uposażenia

Siedziałam w swoim pokoju zajęta pracą, a na biurku pysznił się talerz pełen świeżych pączków. Ich zapach nie dawał mi się skupić, ale musiałam być twarda. To była pułapka zastawiona na mojego szefa.
Wreszcie się pojawił (spodziewałam się tego, bo zazwyczaj zjawiał się o tej porze). Usiadł ze standardowym „co słychać?” łypiąc okiem na pączki.
– Poczęstuj się – rzuciłam.
– O, dziękuję – odpowiedział, trzymając już pączka w okolicach swoich ust.
Toczyliśmy niezobowiązującą pogawędkę o wszystkim i o niczym. Gdy był już w połowie drugiego pączka padło z mojej strony pytanie:
– Czy nie uważasz, że powinnam więcej zarabiać?

…….

 

Podczas tej pamiętniej rozmowy wykorzystałam m.in.:

I. sprzyjające okoliczności
    • tłusty czwartek – wymarzona okazja do obdarowywania pączkami
    • zastrzyk węglowodanów w postaci cukru, który sprawił, że w mózgu mojego szefa pojawiła się serotonina, czyli związek chemiczny mający niebagatelny wpływ na odczuwanie przyjemności.
 II. słabości partnera negocjacyjnego

            Tu pociąg do słodyczy.

 III. jedną z zasad Roberta Cialdiniego

            Przykład zastosowania reguły wzajemności Roberta Cialdiniego. Według tej zasady zazwyczaj odwdzięczamy się za otrzymane dobro / podarunek / dobry uczynek / miły gest.

 

Polecam materiał źródłowy – link poniżej

Why You Should Bring Donuts to a Salary Negotiation (and 3 Other Negotiating Techniques That Work)

 

Dodaj komentarz